„Drobne niedogodności” – czasem jedna chwila zmienia wszystko
Są w życiu momenty, na które nie jesteśmy gotowi.
Są momenty, które potrafią powalić na kolana — rozbić to, co wydawało się trwałe, i zachwiać poczuciem bezpieczeństwa. A jednak wierzę, że nawet wtedy można próbować traktować to, co boli najbardziej, jak drobne niedogodności — nie po to, by umniejszać czy ignorować problemy, ale po to, by nie pozwolić im nas zatrzymać.
„Drobne niedogodności” to historia inteligentnej, młodej kobiety, Joasi. Jej świat zdawał się uporządkowany i przewidywalny — do momentu, gdy opadła zasłona złudzeń, a to, co miało być wieczne, rozpadło się jak domek z kart.
W jednej chwili musiała zmierzyć się z emocjami, których nie mogła zignorować, i z pytaniami, na które nie znalazła prostych odpowiedzi.
To również opowieść o Magdzie i Klaudii, o przyjaźni, miłości i wyborach, które nie zawsze są łatwe czy oczywiste. O ucieczkach i powrotach. O chwilach, w których życie wystawia nas na próbę — i o tych, w których powoli uczymy się podnosić i iść dalej.
Ta powieść jest prawdziwa.
Prawdziwa na tyle, na ile pozwala na to fikcja literacka. Prawdziwe są emocje, cienie postaci i miejsca, które stają się tłem dla wewnętrznych przemian. Prawdziwe są uliczki toruńskiej starówki i niektóre zaułki Londynu. Prawdziwe są pęknięcia i proces składania siebie na nowo.
Napisałam „Drobne niedogodności” z myślą o tych, którzy wiedzą, że życie potrafi wstrząsnąć nawet najmocniejszymi fundamentami, ale też chcą, podobnie jak ja, uwierzyć, że pozostawia na tyle sił, by wstać. O tych, którzy doświadczyli rozczarowań, a mimo to wciąż szukają sensu, bliskości i światła.
Jeśli wiesz, jak to jest, gdy jedna chwila zmienia wszystko — być może ta historia jest również o Tobie.